Proszę, obudź się!

Kolejne noce nieprzespane
A życie moje sens straciło
Istnieć chyba niedługo przestanę
Choć razem tak przyjemnie było

Czas, teraz wolniej płynie
Podobno leczy rany
Lecz czym ja Cię zraniłem
Że jestem niekochany

Jedyne, co jeszcze trzyma mnie
Na świecie tym bolesnym
Nadzieja, że odzyskam Cię
W życiu mym doczesnym

Czekam na ten dzień przepiękny
W którym znów będę z Tobą
Czekam na chwilę, gdy znów
Będziemy cieszyć się sobą

Na chorobę zapadłem nieuleczalną
Miłość się nazywa ona
Na nią umiera się, gdyż
Jest nieodwzajemniona

A piszę ten wiersz nie, dlatego
Że chcę litość w Tobie zbudzić
Chcę tylko uczucie miłości
Do mnie w Tobie obudzić!

[10.2002]

Strona główna | FAQ | O Autorze | Wiersze