Sen

Maiłem wczoraj wspaniały sen.
I już wiedziałem, że to był ten.
Z którego nie chcesz się obudzić.
Po którym musisz się ostudzić.

A śnił mi się blask wspaniały.
Który potrafił roztapiać skały.
A z tego blasku wyszłaś ty.
Na ramiona rzuciłaś się mi.

Tak przyjemnie nam wtedy było.
Lecz to niestety tylko się śniło.
I cały tydzień smutny byłem.
Że ze snu tego się obudziłem.

[2001]

Strona główna | FAQ | O Autorze | Wiersze